niedziela, 11 maja 2014

Aniołki i rehabilitacje

Poznałam wspaniałą kobietę, gdyż chodziłyśmy razem na rehabilitację kręgosłupa. Pożyczyła mi najpiękniejszą książkę o aniołkach i ich istnieniu. A na pożegnanie dała mi w prezencie drewnianego aniołka :). Skąd ona wiedziała, że tak bardzo kocham aniołki? Czyżby aniołki nas 
złączyli? <3 Myślałam o tym, żeby założyć osobny blog do moich bardziej osobistych spraw, bo też również lubię się dzielić moim zwariowanym życiem, które owszem bardzo lubie i cenie. Ale aktualnie nie mam czasu na zakładanie nowego bloga. To jest bardzo pracochłonna sprawa. Ale z czasem może coś powstanie :) Dlatego wstępnie tu napisałam, to co wyleciało prosto z serca.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz